#240: Kalorie z zegarka. Dlaczego nie warto na nich polegać
Zegarek dobrze liczy kroki i tętno, ale przy spalonych kaloriach potrafi pomylić się nawet o połowę. Podpowiadamy, na czym oprzeć dietę.
16 października 2026 · 3:11
Transkrypt
Po treningu zegarek pokazuje sześćset spalonych kalorii. Brzmi jak zaproszenie do większej kolacji, prawda? Zanim sięgniesz po dokładkę, sprawdź, jak bardzo ta liczba może się mylić.
W dwa tysiące siedemnastym roku naukowcy z Uniwersytetu Stanforda przebadali siedem popularnych urządzeń noszonych na nadgarstku. Tętno mierzyły całkiem dobrze. Z kaloriami było znacznie gorzej. Błąd wynosił od dwudziestu siedmiu do dziewięćdziesięciu trzech procent. Żadne urządzenie nie zmieściło się w granicach, które badacze uznali za akceptowalne.
Skąd tak duże rozbieżności? Zegarek nie mierzy kalorii bezpośrednio. Szacuje je na podstawie tętna, ruchu i danych z profilu. Tymczasem wydatek energii zależy od wielu czynników. Liczą się budowa ciała, poziom wytrenowania i temperatura otoczenia. Znaczenie ma nawet stres. Algorytm nie widzi tego wszystkiego. Szczególnie słabo radzi sobie z treningiem siłowym. Tętno zachowuje się wtedy inaczej niż podczas biegu.
Co z tego wynika w praktyce? Oto trzy wskazówki.
Po pierwsze... traktuj liczbę z zegarka jako trend. Jeśli dziś jest wyższa niż wczoraj, ruchu było prawdopodobnie więcej. Sama wartość może jednak być mocno zawyżona.
Po drugie, nie dojadaj wszystkich spalonych kalorii. Jeśli chcesz coś doliczyć, bierz najwyżej połowę tej liczby. To prosty margines bezpieczeństwa. Chroni przed sytuacją, w której deficyt kaloryczny po cichu znika.
Po trzecie, najlepszym miernikiem jest twoje ciało. Waż się kilka razy w tygodniu o tej samej porze. Patrz na średnią z dwóch lub trzech tygodni. Chcesz schudnąć, a masa ciała stoi w miejscu? Jedz odrobinę mniej. Masa ciała spada zbyt szybko? Dodaj trochę jedzenia. To informacja znacznie pewniejsza od jakiegokolwiek algorytmu.
Podsumujmy. Zegarek świetnie motywuje do ruchu. Dobrze liczy kroki i śledzi tętno. Jego kalorie to jednak tylko przybliżenie... i często bardzo zgrubne. Dietę opieraj na zmianach masy ciała i poziomie głodu, a nie na liczbie z ekranu. Noś zegarek dalej. Po prostu nie pozwól mu decydować, ile masz zjeść.
Czytaj dalej

Pączek po bieganiu: czy treningiem odrobisz kalorie?

Czy warto śledzić VO2max na zegarku? Co mierzy, czego nie mierzy i dlaczego to ważne
