DSPD (zaburzenie opóźnionej fazy snu)
Chronobiologiczne zaburzenie rytmu dobowego, w którym naturalna pora zasypiania i budzenia jest trwale przesunięta o kilka godzin wstecz — osoba zasypia głęboko po północy i ma trudność ze wstawaniem rano.
Czym jest DSPD
DSPD (ang. delayed sleep phase disorder), czyli zaburzenie opóźnionej fazy snu, to zaburzenie rytmu okołodobowego, w którym wewnętrzny zegar biologiczny jest trwale przesunięty wstecz o co najmniej dwie godziny względem konwencjonalnych norm społecznych. Osoba z DSPD nie potrafi zasnąć przed późną nocą — najczęściej między 2:00 a 6:00 rano — i naturalnie budzi się dopiero w południe lub później. Kluczowe jest to, że po osiągnięciu snu jego jakość i długość są prawidłowe. Problem leży wyłącznie w porze, o której organizm jest gotowy do snu i czuwania.
DSPD jest czymś innym niż zwykła preferencja wieczornego chronotypu („sowy”). W chronotypie wieczornym człowiek mimo wszystko potrafi, z pewnym dyskomfortem, zasnąć o rozsądnej porze. W DSPD próby wcześniejszego zaśnięcia kończą się wielogodzinnym leżeniem w łóżku z otwartymi oczami, niezależnie od zmęczenia i motywacji. Zaburzenie najczęściej ujawnia się w okresie dojrzewania i dotyczy około 0,2–1,7% populacji ogólnej oraz nawet 7–16% nastolatków i młodych dorosłych.
Serwis, który zna Ciebie
Podłącz urządzenie. Treści, które otrzymasz, będą dopasowane do Twoich wyników i zdrowia.
Mechanizm — dlaczego zegar nie przestawia się sam
Rytm dobowy sterowany jest przez jądro nadskrzyżowaniowe w podwzgórzu, które synchronizuje się z otoczeniem głównie poprzez światło docierające do siatkówki. U osób z DSPD mechanizm ten ma kilka specyficznych cech: obniżoną wrażliwość na poranne światło (które powinno „cofać” zegar), zwiększoną wrażliwość na światło wieczorne (które zegar opóźnia) oraz wydłużony naturalny okres rytmu — często powyżej 24,5 godziny. Do tego dochodzi opóźnione wydzielanie melatoniny, hormonu sygnalizującego gotowość do snu. U zdrowej osoby melatonina zaczyna rosnąć około 21:00–22:00. W DSPD pik pojawia się dopiero po 2:00–3:00 w nocy.
Na predyspozycję wpływa genetyka — zidentyfikowano warianty genów zegarowych takich jak PER3 czy CRY1 zwiększające ryzyko. Czynniki środowiskowe — ekspozycja na niebieskie światło ekranów wieczorem, brak porannego słońca, nieregularny tryb życia — utrwalają i pogłębiają przesunięcie fazy.
Wpływ na trening, regenerację i zdrowie
Dla osób aktywnych fizycznie DSPD oznacza przewlekły konflikt między biologią a obowiązkami. Zmuszanie się do wczesnego wstawania powoduje chroniczny niedobór snu — organizm otrzymuje 4–5 godzin zamiast potrzebnych 7–9. Konsekwencje dotykają każdego obszaru sprawności: spada synteza białek mięśniowych, pogarsza się kontrola glikemii, wzrasta kortyzol, zmniejsza się wydolność tlenowa i koordynacja nerwowo-mięśniowa. Poranne treningi wypadają wyjątkowo słabo, bo przypadają w dołku temperatury ciała i rytmu kortyzolowego.
Długoterminowo DSPD wiąże się ze zwiększonym ryzykiem depresji, zaburzeń lękowych, otyłości, insulinooporności oraz chorób sercowo-naczyniowych. Osoby z DSPD częściej sięgają po kofeinę rano i alkohol wieczorem, co dodatkowo pogarsza architekturę snu.
Jak sobie radzić
Leczenie opiera się na trzech filarach, stosowanych łącznie. Pierwszym jest chronoterapia — stopniowe cofanie pory snu o 15–30 minut dziennie aż do osiągnięcia docelowej pory i konsekwentne utrzymywanie jej także w weekendy. Drugim jest fototerapia: ekspozycja na jasne światło (2500–10000 luks) przez 30–60 minut zaraz po przebudzeniu oraz eliminacja niebieskiego światła 2–3 godziny przed snem. Trzecim są niskie dawki melatoniny (0,3–0,5 mg) przyjmowane 5–6 godzin przed docelową porą snu — działa tu nie jej efekt nasenny, lecz sygnał fazowy dla zegara. Higiena snu — stałe pory, chłodna sypialnia, brak alkoholu i kofeiny po południu — stanowi tło bez którego żadna z metod nie zadziała trwale. Przy ciężkim przebiegu wskazana jest konsultacja z lekarzem medycyny snu.


