#154: Koenzym Q10 — czy warto go suplementować?
Dowiedz się, czym jest koenzym Q10, kto może odczuć korzyści z jego suplementacji i na co zwrócić uwagę przy wyborze preparatu.
16 maja 2026 · 3:22
Transkrypt
Wyobraź sobie, że każda komórka twojego ciała ma własną elektrownię. Maleńką fabrykę energii, która pracuje bez przerwy. Żeby ta fabryka działała sprawnie, potrzebuje jednego kluczowego składnika. To właśnie koenzym Q dziesięć.
Koenzym Q dziesięć to substancja, którą twój organizm produkuje sam. Bierze udział w wytwarzaniu A T P, czyli podstawowej waluty energetycznej komórek. Bez niego mięśnie nie mają paliwa. Serce nie pompuje sprawnie. Nawet mózg zwalnia.
Problem w tym, że po trzydziestym roku życia poziom Q dziesięć zaczyna spadać. Z roku na rok produkujesz go coraz mniej. A jeśli trenujesz intensywnie, zapotrzebowanie rośnie jeszcze bardziej.
Pierwsza ważna rzecz. Badania pokazują, że suplementacja Q dziesięć może poprawić wydolność u osób po czterdziestce. Meta-analiza z dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku wykazała, że dawki od stu do trzystu miligramów dziennie zmniejszały uczucie zmęczenia i wspierały regenerację. To nie jest suplement, który da ci kopa z dnia na dzień. Efekty pojawiają się po kilku tygodniach regularnego stosowania.
Druga sprawa. Jeśli przyjmujesz statyny, czyli leki obniżające cholesterol, koniecznie porozmawiaj z lekarzem o Q dziesięć. Statyny blokują szlak metaboliczny, który odpowiada też za produkcję tego koenzymu. Dlatego osoby na statynach często skarżą się na bóle mięśni i osłabienie. Suplementacja Q dziesięć może to złagodzić.
Trzecia rada, bardzo praktyczna. Wybieraj formę ubichinolu, a nie ubichinonu. Ubichinol to aktywna, zredukowana postać Q dziesięć. Twój organizm wchłania ją znacznie lepiej. Szczególnie po czterdziestym roku życia, kiedy zdolność przekształcania ubichinonu w ubichinol słabnie. Przyjmuj go z posiłkiem zawierającym tłuszcz. Q dziesięć jest rozpuszczalny w tłuszczach, więc bez nich po prostu przelatuje przez układ pokarmowy.
Podsumowując. Koenzym Q dziesięć to nie magiczny suplement, ale solidny wspieracz energii komórkowej. Szczególnie warto go rozważyć, jeśli masz powyżej trzydziestu pięciu lat, trenujesz regularnie lub przyjmujesz statyny. Zacznij od stu miligramów ubichinolu dziennie, do posiłku z tłuszczem. Daj swojemu ciału to, czego z wiekiem zaczyna mu brakować.
Czytaj dalej

Multiwitaminy — czy warto je brać? Najnowsze badania naukowe

Kolagen na skórę po 40. — jak czytać etykietę suplementu
